Prof. dr n. med. Valeria
Szedlak-Vadocz
|
|
Kolejne dowody na to, że wszystkie organizmy pochodzą się ze środowiska,
przedstawił dr Andrew Weil, który zauważył, że najbardziej
syntetyczne substancje farmakologiczne są tak naprawdę tylko
półsyntetyczne, ponieważ prawie zawsze są oparte o naturalny składnik
("aktywny element" rośliny lub jej części), z drobną zmianą struktury
cząsteczki. Wynika to z faktu, że ludzie zwykle nie reagują dobrze na
czysto syntetyczne substancje, a w przypadku substancji
psychotropowych, mózgowi brakuje odpowiednich neurotransmiterów, by
rozpoznać te substancje i na nie odpowiedzieć.
Dr Andrew Weil jest lekarzem medycyny i naturoterapeutą, prawdziwie
oddanym zasadom medycyny holistycznej. Napisał wiele książek
opublikowanych na całym świecie, z których najsławniejsza jest
zatytułowana: "Spontaneous healing". Alfred A. Knopf,c., Inc.,
New York, 1995).
JAK ZDROWI
BYLI "LUDZIE PIERWOTNI"?
Czy nasza opinia o ludziach pierwotnych jest dokładna? Powszechnie uważa
się, że ludzie pierwotni byli niedożywieni i nękani przez choroby.
Oczywiście, nie korzystali z nowoczesnych nauk medycznych, lecz czy w
ogóle było im to potrzebne? Prawdą jest, że znacznie więcej dzieci
umierało z powodu chorób dziecięcych. Jednak, biorąc pod uwagę
traumatyczny stres i wypadki, które przytrafiały się ludziom pierwotnym,
rzeczywista ocena wykazuje, że poza tym byli fizycznie zdrowi. Nasi
"przed-rolniczy" przodkowie w wielu przypadkach byli zdrowsi niż my.
Możemy sprawdzić zapisy antropologów, badaczy i innych, którzy mieli
styczność ze szczątkami naszych przodków "myśliwych-zbieraczy". Możemy
zbadać szkielety i zęby ludzi pierwotnych pod kątem niedoborów
witaminowo-mineralnych. Dowody wskazują, że przed nastaniem rolnictwa
ludzie byli silniejsi, więksi i zdrowsi. Ogólnie mówiąc, kiedy
"myśliwi-zbieracze" zajęli się rolnictwem, ich stan zdrowia znacznie się
pogorszył. Nic dziwnego, że starożytni Grecy i Rzymianie, w
przeciwieństwie do nowoczesnego sposobu myślenia, świętowali przeszłość.
Ich mitologia opowiadała o złotym wieku pokoju i szczęścia. Co roku
świętowali Saturnalia, by uczcić Złoty Wiek i opłakiwać jego mijanie.
Nawet dzisiaj wiele możemy nauczyć się o zdrowiu ludzi pierwotnych
obserwując osoby, które wciąż odżywiają się tak jak nasi przodkowie
"myśliwi - zbieracze". Np. Kitava - wyspiarze Papua Nowa Gwinea, niezmiernie rzadko umierają z powodu zawałów serca i udarów. W
badaniu przeprowadzonym w 1991 r., wśród 213 wyspiarzy Kitava w wieku od
20 do 96 lat, wszyscy dorośli mieli niskie wartości ciśnienia
rozkurczowego (poniżej 90 mm Hg). Zamiast tyć po 30 r. ż. (jak to zwykle
dzieje się u ludzi współczesnych), wszyscy dorośli chudli. Dieta
wyspiarzy składała się z owoców, ryb, bulw i kokosów. Zamiast chorób
serca, główną przyczyną zgonów były infekcje, wypadki, powikłania w
przebiegu ciąży oraz starzenie się.
Lekarz medycyny i misjonarz - dr Albert Schweitzer, podczas swojego
pobytu w Gabonie w Afryce (1913), napisał:
"Zdumiałem się, nie stwierdzając żadnego przypadku raka wśród
tubylców w odległości 200 mil od wybrzeża... Oczywiście, nie mogę
kategorycznie powiedzieć, że wcale nie było raka, lecz jak inni lekarze,
mogę tylko powiedzieć, że jeśli jakieś przypadki istniały, musiało to być
naprawdę rzadko. Brak chorób nowotworowych jest prawdopodobnie
spowodowany różnicą w sposobie odżywiania się tubylców w porównaniu z
Europejczykami."
Badacz i antropolog Vilhjalmur Stefansson w książce pt.: "Cancer -
Disease of civilization" (Hill and Wang, 1960) opowiadał o swoich
niepomyślnych badaniach nad rakiem wśród Inuitów (Eskimosów). Jego
książka wspomina o wielorybniczym lekarzu nazywanym Georgie B. Leavitt,
który w swoim czterdziestodziewięcioletnim życiu zawodowym znalazł
wśród Inuitów Alaski i Kanady tylko jeden przypadek raka. Do lat
siedemdziesiątych, potem gdy Inuici zaczęli stosować nowoczesną dietę, rak
piersi stał się częstym typem nowotworów.
Porównując grupy bardziej i mniej cywilizowanych Inuitów, choroby serca, w
tym nadciśnienie tętnicze, częściej stwierdzano w grupie cywilizowanej. W
ankiecie przeprowadzonej w 1958 r. wśród rdzennych mieszkańców Alaski,
badani nie zgłaszali objawów nadciśnienia. Z kolei podobna ankieta,
przeprowadzona jedenaście lat później wśród rdzennych kobiet, wykazała, że
ich wartości ciśnienia stały się porównywalne do tych, jakie występowały u
kobiet z krajów wysokorozwiniętych.
Do lat siedemdziesiątych rzadko stwierdzano przypadki cukrzycy wśród
australijskich Aborygenów. Obecnie, według prof. Kerin O'Dea z Monash
University, cukrzyca wśród Aborygenów w grupie wiekowej od 20 do 50 lat
jest dziesięć razy częstsza niż u Australijczyków, których przodkowie
przybyli z Europy.
Antropolog Wilnom Menad, piszący w latach dwudziestych XX w., donosi, jak
Polinezyjczycy z Wysp Marqueza zaczęli odżywiać się konserwowaną
żywnością i słodyczami z powodu prestiżu, jaki te europejskie towary
przynosiły spożywającym je osobom. Stutysięczna populacja zmniejszyła
się wtedy do 2 500!
Jednak, kiedy spadła cena copra (suszonego ziarna kokosu),
Markwezjanie nie mogli dłużej pozwolić sobie na importowaną żywność,
powrócili do swojej tradycyjnej diety, odzyskując wkrótce swoje pełne
wigoru zdrowie.
Najlepsze informacje, dotyczące pierwotnej diety, pochodzą od
absolwenta Harvardu - stomatologa, Westona A. Price.
W latach trzydziestych XX w. odwiedził on pięć kontynentów, by obserwować
pierwotnych ludzi, ich sposób odżywiania oraz stan ich zdrowia. Podróżował
do odległych dolin Szwajcarii, skalistych wysp Zewnętrznych Hebryd, żył
wśród Inuitów Alaski i różnych indiańskich plemion w Peru. Rejestrował
życie mieszkańców wysp the Torres Strait, Melanezji, Polinezji,
australijskich Aborygenów, ludności Maroi Nowej Zelandii oraz różnych
plemion we wschodniej i centralnej Afryce. Gdziekolwiek podróżował,
obserwował, jak nowoczesny sposób odżywiania wywołuje choroby i próchnicę
u osób, które przedtem cieszyły się wyśmienitym zdrowiem, stosując swoją
tradycyjną - prymitywną dietę.
JAK ZDROWI
JESTEŚMY - LUDZIE WSPÓŁCZESNEGO WIEKU?
Nasz organizm - fizjologia i biochemia - domaga się diety naszych
przodków, którzy spożywali urozmaiconą żywność, biorąc nawet pod uwagę
dzisiejsze standardy. Odżywiali się różnymi rodzajami zwierząt, dzikich
traw, warzyw, larw, owadów, korzeni, orzechów, ziaren, itd.
Biolog Gary Nabhan ocenia, że rdzenni Amerykanie,
którzy żyli w południowo-zachodnich stanach, w swojej diecie mieli 1100
roślin. "Myśliwi - zbieracze" nie prowadzili osiadłego trybu życia, byli
zawsze w ruchu. Zdobywając żywność, zużywali dużo energii.
Kiedy wzrosła populacja ludzka, a ilość dzikiej zwierzyny znacznie
zmalała, nastąpiły gruntowne zmiany. Ludzie stali się rolnikami. Wcześniej
żywili się chudym mięsem, pochodzącym od rozmaitych zwierząt, teraz
zaczęli spożywać mniej zdrowe mięso pochodzące z nielicznych gatunków
zwierząt domowych. Podstawą pożywienia stały się ziarna zbóż. Ludzie
zaczęli pić krowie mleko. Bogate w skrobię owoce i bulwy zastąpiły
cierpkie owoce i dzikie trawy. Zmalała różnorodność spożywanego
pożywienia, ponieważ ludzie już nie szukali żywności, lecz sami ją
hodowali. Zaczęli prowadzić bardziej osiadły tryb życia i, jak wiemy,
zaczęła rozwijać się i ostatecznie kwitnąć cywilizacja. Najbardziej
gruntowne zmiany w nawykach żywieniowych pojawiły się z początkiem
Rewolucji Przemysłowej. Kiedy ludzie ruszyli z gospodarstw do miast,
potrzebowali więcej żywności, by móc podróżować na duże odległości.
Musieli też zabezpieczyć ją przed psuciem przez długi okres czasu.
Ponadto, wraz ze wzrostem populacji, rolnicy, którzy pozostali na roli,
musieli wyżywić znacznie więcej osób. Zwiększone zapotrzebowanie na trudno
psującą się żywność, przyczyniło się do rozwoju rolniczych praktyk i
technik przetwarzających żywność.
Współcześni rolnicy opryskują swoje
rośliny uprawne pestycydami i herbicydami, żeby zabezpieczyć je przed
pasożytami. Używają chemicznych nawozów z dużą zawartością azotu, by
zwiększyć plony. Bydło karmi się antybiotykami i hormonami wzrostu.
Dojrzewanie owoców jest sztucznie ("gazowo") przyspieszane. Przemysł
spożywczy serwuje żywność, wytwarzaną z mieszanki rafinowanej mąki,
uwodornionych olejów (margaryny), słodzików kukurydzianych i soli.
Sztuczne konserwanty i słodziki poprawiają smak żywności, która w
przeciwnym razie byłaby po prostu niesmaczna. Rafinacja w znacznym
stopniu pozbawia zboża ich wartości odżywczej. Nadmierne spożycie cukru, w
dużej mierze napojów gazowanych i "sportowych" przyczyniło się do wzrostu
cukrzycy, osteoporozy i próchnicy zębów. W tym samym czasie zaczęliśmy
prowadzić osiadły tryb życia. Podczas gdy pierwotni przodkowie w
poszukiwaniu pożywienia pokonywali różne odległości, naszą jedyną potrzebą
jest podróż na odległość z kanapy do lodówki.
KONSENSUS
POMIĘDZY FIZYKĄ KWANTOWĄ A NAUKĄ BIBLIJNĄ
"Tylko żywa materia może żywić Życie"
Nadeszła pora, aby zadać właściwe pytania, ponieważ współcześni ludzie na
dużą skalę cierpią z powodu rzeczywistych problemów ze zdrowiem.
Pierwsze pytanie:
Jaki był sekret korzyści zdrowotnych żywności spożywanej przez
naszych przodków?
Czy był to wyłącznie skład biochemiczny poszczególnych elementów
żywieniowych?
Czy może, co jest bardziej prawdopodobne, pożywienie naszych
przodków zawierało coś więcej, co zostało zagubione w naszej erze
technologicznej?
Do niedawna, niekończące się powszechne zamieszanie dotyczyło
paradoksalnych odkryć, ujawnionych przez naukowców zainteresowanych
zgłębianiem mechanizmów, które rządzą odpowiedzią komórkową. Główna
kwestia jest następująca: W jaki sposób tak duża ilość informacji może być
tak szybko przetwarzana przez organizm?
Oczywiście, reakcje biochemiczne są zbyt wolne, by zrealizować tak
ogromne zadanie!
W książce pt. "Whispering Pond: A Personal Guide to the Emerging Vision
of Science" (Harper Collins UK, 1997) autor Erwin Laszlo podaje
wersję tego, co okazało się być już dość dawno ugruntowanym poglądem wśród
naukowców:
"większość świata fizycznego - a w szczególności żyjącej Natury - nie
można wyjaśnić na etapie obecnej wiedzy, ponieważ potrzebna jest do tego
pewna postać pola energetycznego".
Nie jest to nowa myśl, ten zamysł sięga lat dwudziestych, gdy
sławny rosyjski profesor medycyny i biofizyk - Aleksander
Gurwitsch - udowodnił empirycznie ten zadziwiający fakt (w 1922 r.).
Jako postulat przyjął istnienie morfogenetycznego pola układu
szerokopasmowego pola siłowego, wytwarzanego przez poszczególne pola
siłowe pojedynczych komórek. Laszlo nazywa to piątym polem (odnosząc się
do czterech powszechnie uznawanym pól: grawitacyjnego,
elektromagnetycznego, mocnego i słabego pola jądrowego) i sugeruje, że
istnienie tego pola mogłoby wyjaśnić wszystkie zjawiska od misterium
funkcji fali w mechanice kwantowej do niezwykłej synchronizacji, odkrytej
w naturze, nawet do zjawisk psychicznych udokumentowanych wśród ludzi.
Rzeczywiście, wracając do lat dwudziestych, Gurwitsch ustalił
już ponad wszelką wątpliwość, że żyjące komórki i tkanki generują
ekstremalnie słabą, chociaż biologicznie aktywną postać promieniowania
elektromagnetycznego w zakresie UV. Zgodnie z jego doświadczeniem,
obecność tego promieniowania była w pewien sposób związana z naturą samych
procesów życiowych. W zasadzie, Gurwitsch był w stanie przedstawić dowód
słabej, ale stałej emisji
fotonów
w zakresie optycznym o niskiej liczności z biologicznych układów,
wskazując, że pobudza to podziały komórkowe. Próbując udowodnić
uniwersalną zasadę biofizyczną, która mogłaby obejmować paradoksalnie, ale
z drugiej strony niezaprzeczalne korelacje pomiędzy zdarzeniami
podziału komórkowego (mitozy), a innymi zdarzeniami występującymi
nawet w odległych miejscach wewnątrz żyjącego organizmu, Gurwitsch przez
przypadek, ale z zachowaniem wszystkich procedur naukowych, zdołał odkryć
coś, co nazwał "mitogenicznym promieniowaniem".
Po długim okresie braku zainteresowań tym tematem, a nawet zaprzeczeń,
małe grupy naukowe rozproszone po całym świecie (w Rosji, Australii,
Chinach, Włoszech, Japonii, Niemczech, Polsce i USA), pracując niezależnie
od siebie, dzięki użyciu nowoczesnych fotopowielających technik, na nowo
odkryły emisje ultra słabego światła z żyjących tkanek. Od tego
czasu, liczni naukowcy bezsprzecznie potwierdzali, że w jądrze żyjących
komórek naprawdę istnieje dostrzegalne światło.
WSZYSCY
JESTEŚMY NOSICIELAMI ŚWIATŁA
Wśród naukowców najsławniejszą grupą byli niemieccy biofizycy pod
kierunkiem prof. Fritza Alberta Popp. Badacze ci, podporządkowując
się ścisłym wymaganiom metod naukowych, w 1975 r. niepodważalnie
potwierdzili wspomniany postulat i stworzyli pojęcie "biofotonu".
W powszechnym znaczeniu określenie foton oznacza "kwant światła".
Poprzez umieszczenie przedrostka bio-, narodził się termin biofoton,
z zamiarem sugestii, że może być on emitowany przez żyjącą materię
(komórki).
Tymczasem, grupa niemieckich fizyków, rozpoczynając badania w 1972 r. w >I>The
University Marburg, założyła, że emisja biofotonów jako przedmiot optyki
kwantowej musi być przypisana koherentnemu polu fotonowemu wewnątrz
żyjącego układu, odpowiadającemu za wewnątrz- i międzykomórkową
komunikację oraz biologiczne funkcje, takie jak biochemiczna aktywność,
wzrost komórkowy i differencjacja. Wykazano, że emisja biofotonów może
z powrotem prowadzić do DNA jako najbardziej prawdopodobnego kandydata
pracującego jako (główne) źródło i że opóźniona luminescencja (DL), która
jest długoterminową poświatą żyjących systemów po ekspozycji na zewnętrzną
iluminację świetlną, odpowiada wzbudzonym stanom pola biofotonów.
Okazało się, że wszystkie powiązania pomiędzy emisją biofotonów a
biologicznymi funkcjami komórki takimi jak: wzrost komórki,
różnicowanie komórkowe, biologiczne rytmy, nawet rozwój raka są zgodne z
hipotezą koherencji, ale trudno byłoby je wyjaśnić za pomocą reakcji
wolnorodnikowych.
Obecnie nie ma żadnych wątpliwości, co do istnienia takiej
wewnątrzkomórkowej luminescencji. Skomplikowana technologia udoskonaliła
mocne przyrządy, zdolne do wzmacniania i mierzenia niezmiernie
mikroskopijnych ilości światła, znanych jako światło resztkowe.
Niewątpliwie udowodniły one istnienie biofotonów. Ustalono również, że
ta biofizyczna siła nie tylko pulsuje z odpowiednim natężeniem, ale i
częstotliwością!
To dostatecznie wyjaśnia dynamikę właściwych dla niej mechanizmów
interakcji, które rozgrywają się wśród różnych narządów.
Pytanie, na które należałoby odpowiedzieć, to:
Dlaczego nasze komórki (jak również komórki wszystkich innych
żyjących organizmów) emitują światło?
Profesor Popp wyjaśnia:
"Co minutę nasze organizmy muszą wymieniać blisko dziesięć milionów
komórek. Jest oczywiste, że informacja wymagana do zrealizowania tak
olbrzymiego zadania może być przetwarzana tylko z szybkością światła.
Najwyraźniej, tak przytłaczająca ilość przepływu sygnałów i przetwarzania
danych wewnątrz każdego żyjącego organizmu - ludzkiego, zwierzęcego,
roślinnego - jest osiągana dzięki biofotonom i to z wysoką precyzją. Te
najbardziej mikroskopijne, koherentne promienie światła są odpowiedzialne
za istnienie i działanie sieci informacji, łączących wszystkie żyjące
komórki w organizmie. Pozwalają tak samo na stałe, nieutrudnione i
inteligentne uaktualnianie danych".
Bez względu na to, jak nieprawdopodobne może się to wydawać, wewnątrz
naszych komórek zdecydowanie istnieje światło. W rzeczywistości, światło
może być podstawą komunikacji komórkowej.
Wszystkie żyjące istoty są "nosicielami światła".
SŁOŃCE
- ŹRÓDŁO ŻYCIODAJNEJ ENERGII NA ZIEMI
Wydawało się, że współcześni mężczyźni i kobiety stracili kontakt z
potężnym rezonansem wewnątrz swoich własnych istnień, którego źródło jest
połączone z siłą fotonową słońca.
Wtedy, w latach sześćdziesiątych, pojawiła się książka zatytułowana: "Solar
Energy and Man as Anthenna" oraz seria wykładów, oba autorstwa
siedmiokrotnej kandydatki nagrody Nobla, dr Joanny Budwig.
Dr Budwig zasłynęła po raz pierwszy jako chemik analityczny, rozwijając
kluczowe techniki analityczne, wymagane do identyfikacji rodzajów
tłuszczów. W pewnym okresie nauka nie była w stanie wyodrębnić w
pożywieniu kluczowych tłuszczów, takich jak:
omega-3 (znajdowanych w
rybach z zimnych mórz i oleju lnianym), omega-6 (obecnych w zbożach,
pewnych ziarnach i oleju kukurydzianym) i omega-9 (znajdowanych w oliwie z
oliwek, nasionach lnu i awokado). Praca dr Budwig powinna być zatem
rozpatrywana pod katem wspierania nauki o żywieniu, szczególnie w zakresie
lipidów.
Jednak praca naukowa dr Budwig, oparta na mocnych podstawach, doprowadziła
ją, początkowo intuicyjnie a następnie w sposób klinicznie potwierdzony -
do znacznie głębszych wniosków, których wspólnym wynikiem jest współczesna
fizyka, biologia, a nawet ogólny stan zdrowia współczesnej ludzkości.
Dr Joanna Budwig, siedmiokrotna kandydatka nagrody Nobla, zaobserwowała:
"Sięgające ziemi promienie słoneczne stanowią niewyczerpalne źródło
energii. Źródła siły w oleju mineralnym (benzynie), węglu, zielonych
roślinach - żywności i owocach są oparte na energii dostarczonej przez
promieniowanie słoneczne".
Obecnie już wiemy, że energia słoneczna występuje w postaci fotonów -
najszybciej poruszających się, najmniejszych jednostek elementarnej
energii, jakie dotychczas zostały poznane. Rośliny oceaniczne i lądowe
przekształcają tę skoncentrowaną energię słoneczną w składniki, z których
zbudowane są ich komórki i tkanki. Flora planety jest zdolna przeprowadzać
procesy fotosyntezy i bezpośrednio używać energii słonecznej. Energia
słońca jest przenoszona w roślinne biofotony. Zwierzęta roślinożerne,
żywiąc się "królestwem roślin", otrzymują pokaźną dostawę biofotonów
słonecznych. Nasi przodkowie "myśliwi - zbieracze" również mieli ich pod
dostatkiem w swojej żywności. Lecz jak my, dumni ludzie "dzielnego nowego
świata" obecnie postępujemy?
Z obserwacji dr Budwig wynika, że: "Można poprawić stan naszego własnego
zdrowia, spożywając pokarmy, które bogate w elektrony, same schwytały siłę
słońca. Wysoka liczba tych elektronów, obecnych w wiązkach fal energii
słonecznej, znajduje się w nasionach oleistych."
"Z punktu widzenia nauki - wyjaśniała - oleje są nawet znane jako bogate w
elektrony, niezbędne wielonienasycone tłuszcze."
Żywieniowiec Jordan S. Rubin zauważył: "Wierzę, że gdy ktoś spożywa pewne
pokarmy, bogate w nasycone tłuszcze takie jak mięso i nabiał ze zwierząt
żywionych warzywami zielonymi i ziołami, otrzymuje bogate źródło tych
elektronów".
Dr Budwig poczyniła duży krok. Jest jasne, że mężczyźni i kobiety, chcąc
zachować witalne zdrowie ponownie muszą zacząć jeść właściwe pokarmy, aby
zdobyć tę elementarną siłę słońca. Zadziwiające jest, że najbardziej
chroniony układ w ludzkim organizmie, centralny system nerwowy, wymaga do
optymalnej funkcji swoich błon komórkowych najbardziej nienasyconych
kwasów tłuszczowych, zwłaszcza typu
omega - 3. Interesujące jest również
to, że Natura dostarcza kwasy tłuszczowe raczej w konfiguracji cis,
która
wiąże kwasy tłuszczowe w kształcie rybiego haczyka, niż w konfiguracji
trans, która rozciąga cząsteczki do bardziej linearnego kształtu.
"Konfiguracja cis nieodłącznie wykazuje bardziej cząsteczkowe
elektromagnetyczne napięcie niż postać trans. Czy jest możliwe, że
konfiguracja cis to sposób przechowywania wewnątrz każdej cząsteczki
specjalnej zmagazynowanej formy energii słonecznej?"
NASZA,
POZBAWIONA ELEKTRONÓW WSPÓŁCZESNA DIETA
Już od dawna wiadomo, że brak odpowiedniej technologii podczas tłoczenia
olejów ze zbóż, powoduje ich jełczenie. Te cenne oleje, podobnie jak
warzywa i owoce, łatwo się psują, ze względu na wysoką podatność ich
elektronów na oksydację.
TECHNOLOGIA
ŻYWIENIA
Łuski i kiełki zbóż zaczęto usuwać w połowie XVIII wieku w Wielkiej
Brytanii, przedłużając w ten sposób okres ich przechowywania. Po usunięciu
ich witalnej zawartości szybciej pojawiały się jawne niedobory witamin z
grupy B w postaci takich chorób jak pelagra (niedobór witaminy B3) i
beri-beri (niedobór witaminy B1). Witalne siły tych, bogatych w fotony,
pokarmów zostały utracone.
Na początku XX wieku większość naszych zbożowych produktów wytwarzano z
białej mąki poprzez usunięcie otrębów i kiełków, a wraz z nimi większości
cennych substancji odżywczych. To, co pozostawało, było
niepełnowartościowym jedzeniem, czy raczej antyżywnością. Obecnie nasza
dieta składa się głównie z tego rodzaju pożywienia.
W latach pięćdziesiątych nadeszło szaleństwo oleju kukurydzianego.
Producenci artykułów spożywczych zalali rynek, wprowadzającą w błąd opinię
publiczną, zakrojoną na szeroką skalę kampanią, zamieszczając
całostronicowe reklamy w państwowych czasopismach medycznych. Kampania ta
przekonywała lekarzy medycyny, że olej kukurydziany (niezdrowo
przeładowany kwasami tłuszczowymi omega-6) mógłby zapobiegać chorobom
układu krążenia. Czysty nonsens!
Kolejna, znacznie gorsza zmiana pojawiła się z nastaniem procesu
uwodornienia (proces nasycenia wodorem podwójnych wiązań), który zmienił
oleje roślinne w półstałe tłuszcze - margaryny.
NATURALNA
DIETA A BIOMAGNETYCZNY REZONANS
Życie, złożone z kompleksowego łańcucha biochemicznych i fizjologicznych
procesów, jest pobudzane i ożywiane przez niewidzialną biomagnetyczną
siłę. A'propos, dr F. K. Bellokossy z Denver Kolorado, opisywał życie jako
"nieskończenie inteligentną interakcję elektromagnetycznych energii
niesionych przez chemiczne substancje."
Współczesna medycyna uzależniła się od zaawansowanych technicznie procedur
diagnostycznych, takich jak elektrokardiogram (EKG), elektroencefalogram (EEG),
elektromiogram (EMG), które mierzą aktywność elektryczną odpowiednio w
sercu, korze mózgowej i mięśniach szkieletowych. Zatem, jeśli nie
istniałaby żadna energia elektryczna w organizmie, takie testy nie byłyby
potrzebne.
Z perspektywy bioinformatyki, zdrowie jest oparte na pojedynczych
komórkach organizmu, wibrujących z charakterystyczną częstotliwością. Z
kolei choroba reprezentuje nieprawidłową zmianę w komórkowej wibracji.
Zastosowanie terapeutyczne odpowiednich pól elektromagnetycznych,
biologicznie aktywnej wody, surowej żywności i roślin leczniczych pomaga
przywrócić prawidłowe wibracje komórkowe.
Dzięki tej wiedzy elektromagnetyczne leczenie powinno stać się bardziej
przystępne dla tych, którzy mają pozytywny stosunek do tej metody
leczniczej - powinna ona obejmować naturalną dietę i starannie dobraną
suplementację, tradycyjne ziołolecznictwo, tradycyjną medycynę chińską (TCM),
Ayurweda, niektóre zachodnie terapie "holistycznie" i terapię
biorezonansową (BRT).
BIOLOGICZNIE
AKTYWNA ŻYWNOŚĆ, SUPLEMENTACJA I ZIOŁOLECZNICTWO
Biologicznie aktywna żywność (BAF) i biologicznie aktywne suplementy to
żywność i odpowiednie suplementy, w naturalny sposób dostarczające
wszystkie elementy odżywcze, niezbędne do optymalnego zdrowia. Wiele z
tych pokarmów znajduje się w pierwszym ogniwie łańcucha pokarmowego, tj.
planktonie, utworzonym ze światła słonecznego i wody oraz w trawach (tj.
pszenicy, jęczmieniu, itd.), całkowicie powstałych z substancji zawartych
w glebie i światła słonecznego. Są niezwykle bogate w substancje
odżywcze, tak więc spożywając je, można osiągnąć znaczące korzyści
odżywcze.
Ten rodzaj biologicznie aktywnej żywności zawiera również substancje fitochemiczne, które chronią organizm przed wieloma chorobami
degeneracyjnymi, takimi jak rak i choroby sercowo-naczyniowe (CVD).
Chlorofil,
beta-karoten w planktonie, jak również
genisteina
Z pewnością, wiele osób odniosło korzyści z jedzenia "lżej". Dokładnie nie
fizycznych korzyści, lecz poprawy świadomości i jaśniejszego myślenia.
Jeśli wykluczymy ciężkie pokarmy takie jak czerwone mięso i rafinowaną,
przetworzoną żywność i włączymy do naszej diety więcej świeżych warzyw i
owoców, zdrowo przygotowaną, biologicznie aktywną żywność oraz suplementy
diety, staną się one cennym pomostem dla organizmu do rozwoju koniecznych
transformacji.
Ostatnio, naukowo potwierdzono, że spożywanie żywności, drgającej z
częstotliwością ponad 72 MHz, wzmacnia metabolizm i zwiększa produkcję
energii. Niestety, rezonans przetworzonej żywności wynosi tylko od 10 MHz
do 30 MHz, w przeciwieństwie do rezonansu świeżej (nieprzetworzonej)
żywności, który waha się od 30 MHz do 80 MHz.
Żywność i preparaty przygotowane podczas specjalnych procesów (tzw. preparaty pola energetycznego) dają wzrost nawet do 121 MHz, tzn. do częstotliwości, o której wielu naukowców sądzi, że jest w harmonicznym rezonansie z DNA.
Nieprzetworzoną i odpowiednio przygotowaną żywność można uważać za
biologicznie aktywną (BAF). Z drugiej strony biologicznie aktywne
suplementy (BAF-supplement) można uzyskać tylko wtedy, gdy naturalnie
pozyskiwana żywność i/lub zioła są poddane takim technikom produkcyjnym,
które pozwolą zachować istotne substancje odżywcze, w ich złożonym
biologiczno-, biochemiczno- i biofizycznym kompleksie. Takie przeparty
mogą
zachować zdobyte fotonowe siły światła. W sytuacji, gdy jakaś substancja
organiczna znajduje się we własnym polu harmonicznym, można doświadczyć
jej najwyższego potencjału. Potencjał ten jest rozbudzeniem genetycznej
inteligencji żyjącej materii, która rodzi rzeczywistość Onenesa z
wszystkim jeszcze, co istnieje.
Podobnie ziołolecznictwo można rozumieć znacznie szerzej, niż tylko biorąc
pod uwagę zwykłą klasyfikację biochemicznych składników roślinnych.
Przepojone własnym, unikalnym komórkowym subatomicznym elektromagnetyzmem,
rośliny są w stanie nieść pozytywny i negatywny ładunek - odpowiednio
opisywany w ziołolecznictwie, jako "rozgrzewające" czy "ochładzające"
energie - który odpowiada ich właściwościom leczniczym, smakom oraz ich
różnym kształtom, strukturom i kolorom.
Ziołolecznictwo jest najstarszym systemem medycyny na planecie. Zioła i
warzywa to solidne połączenie pomiędzy żywnością a medycyną, ponieważ
posiadają dużo tych samych mikroskładników odżywczych jak żywność, tzn. witamin, składników mineralnych i specjalnych substancji - obecnie
uznawanych jako "fitozwiązki".
POWRÓT
DO NATURALNYCH ŹRÓDEŁ WITALNEJ ("NIOSĄCEJ ŚWIATŁO") ENERGII
Opisany powyżej rozwój w fizyce kwantowej zdecydowanie uświadomił nam, że
rodzaj ludzki powinien powrócić do diety Stwórcy. Może się to wydawać
dziwne, ale za każdym razem, gdy spożywamy jakąś naturalną i świeżą
żywność lub jej ostrożnie przygotowane składniki, również wprowadzamy
światło - które, w ten lub inny sposób - wywołuje w naszym organizmie
określone korzystne działania.
Innymi słowy, kiedy spożywamy świeżą, surową, zdrową żywność lub
biologicznie aktywne suplementy, następnie przyswojone, ich indywidualne
składniki emitują sygnały świetlne, które nieuchronnie uczestniczą w
rozwoju i zarządzaniu pewnych biochemicznych endogennych procesów. Oznacza
to, że im większa jest pojemność zmagazynowanej energii w naszym
pożywieniu, tym silniejszy będzie jej korzystny wpływ na nasze komórki.
ZENTHONIC
CaliVita® International, chcąc pozostać w zgodzie z postulatami życia,
tzn. dostarczyć korzyści mających swoje źródło w naturalnej żywności i
biologicznie aktywnych suplementach diety, wprowadziła unikalny produkt
zwany ZenThonic. Odpowiedni dobór składników umożliwia powrót do natury
tak blisko, jak to tylko możliwe. Nie chwaląc i nie reklamując zalet
produktu ZenThonic, poznajmy podstawowe fakty na temat owocu Garcinia
mangostana oraz innych owocowych składników tego preparatu.
MANGOSTAN
(GARCINIA MANGOSTANA)
Garcinia manostana L., (mangostan) - jeden z najbardziej zachwalanych i
darzonych szacunkiem owoców tropikalnych z rodziny Guttiferae.
Owoc mangostanu, wielkości małego jabłka (3.4 - 7.5 cm średnicy), wyrasta
z kielicha kwiatu na końcu łodygi, z czterema do ośmiu trójkątnymi,
płaskimi pozostałościami znamienia w rozetce w szczycie. Jest okrągły i
gładki, barwy ciemnofioletowej do czerwono fioletowej. Twarda skórka,
grubości 6-10 mm, jest czerwona w przekroju poprzecznym, od wewnątrz
fioletowo-biała. Zawiera gorzki żółty lateks i fioletowy, plamiący sok.
Pod skórką znajduje się od 4 do 8 trójkątnych części śnieżnobiałego,
soczystego, miękkiego miąższu (w istocie osłonki nasion). Owoc może być
bezpestkowy lub posiadać od 1 do 5 w pełni rozwiniętych nasion, owalno -
prostokątnych, nieco spłaszczonych, 2,5 cm długich i 1,6 cm szerokich,
które przylegają do miąższu. Miąższ jest kwaśny w smaku, przypomina
ananasa lub brzoskwinię. Cieszy się opinią niezwykle soczystego i
przepysznego pokarmu. W Azji czasami jest nazywany królową owoców, zarówno
ze względu na smak, jak i jego ekonomiczne znaczenie.
Pochodzenie i dystrybucja
Miejsce pochodzenia mangostanu jest nieznane, lecz przypuszcza się, że
mogą to być Wyspy Sundajskie i Moluki; nadal istnieją dzikie drzewa w
lasach Kemaman, Malaya. Nikt dokładnie nie wie, gdzie i kiedy po raz
pierwszy uprawiano mangostan. Słynny botanik, Julia F. Mormon przypuszcza,
że pochodzi on z Wysp Sundajskich i Moluków. Dzikie drzewa mangostanu
znajdują się również w lasach Malaya. Niektórzy eksperci uważają, że po
raz pierwszy udomowiono te drzewa w Tajlandii lub Burmie.
W XIX wieku,
botanicy przywieźli jego nasiona do Europy i Ameryki. Próbowano uprawiać
drzewa w Afryce, na Karaibach i Ameryce Środkowej. Rośliny te uważa się za
"ultratropikalne" i wrażliwe - nie tolerują temperatury poniżej 4,44 °C,
ani powyżej 37,78 °C. Sadzonki giną w temperaturze 7,22 °C. W związku z
tym nic dziwnego, że wciąż uprawa tej rośliny maleje.
Inne zastosowanie
Bogata w pektyny skórka, po potraktowaniu jej 6% chlorkiem sodu w celu
eliminacji cierpkości, jest przerabiana do fioletowej galaretki. W Ghanie
gałązki mangostanu są używane do żucia. Skórka owocu, zawierająca od 7 do
14% katechin, tanin i żywicy, jest używana w Chinach do garbowania skór.
Otrzymuje się z niej również czarny barwnik.
Zastosowanie w tradycyjnej (ludowej) medycynie
Przez wiele lat wysuszony owoc mangostanu przywożono w celach medycznych
statkiem z Singapuru do Kalkuty, a stamtąd do Chin. Jeśli chodzi o jego
liczne zastosowanie w medycynie ludowej, oto co napisała botanik Julia Morton:
"Po wysuszeniu pokrojona skórka jest proszkowana i stosowana podczas
czerwonki. W postaci maści jest zalecana na egzemy i choroby skóry. Wywar
ze skórki jest przyjmowany w celu złagodzenia biegunki, w zapaleniu
pęcherza moczowego, rzeżączce i śluzowo-ropnym wycieku z cewki po
rzeżączce (wodnisty wysięk). Jest także stosowany zewnętrznie jako płyn
ściągający. Porcja skórki jest moczona w wodzie przez całą noc, a napar
podawany jako lekarstwo przy przewlekłych biegunkach u dorosłych i
dzieci."
Filipińczycy stosują wywar z liści i kory jako środek przeciwgorączkowy
oraz do leczenia pleśniawek, biegunki, czerwonki i chorób układu
moczowego. Na Malajach, napar z liści, połączony z niedojrzałym bananem i
niewielką ilością benzoiny, aplikowano na rany po obrzezaniu. Wywar z
korzenia przyjmowano w celu regulacji menstruacji. Ekstrakt z kory, zwany
"amebobójczym", wprowadzono do leczenia dyzenterii pełzakowej."
Tradycyjni uzdrowiciele Indii, Malezji, Tajlandii, Filipin i Wietnamu od
wieków stosowali mangostan ze względu na jego korzyści zdrowotne. Przez
ostatnie 150 lat transportowano tę roślinę do Afryki, Australii, Ameryki
Południowej i na Karaiby, gdzie zarówno naukowcy, jak i terapeuci w
podobny sposób badali oraz wykorzystywali jej lecznicze i ochronne
właściwości.
W Indiach, Tajlandii i Chinach, preparaty ze skórki mangostanu
są używane w czerwonce oraz innych postaciach biegunek
infekcyjnych, jako leki przeciwbakteryjne i przeciwpasożytnicze.
Ściągające właściwości tej rośliny wykorzystuje się, aby zapobiec
odwodnieniu i utracie niezbędnych substancji odżywczych z przewodu
pokarmowego podczas biegunki.
Chińczycy i Tahitańczycy również wykorzystują
przeciwbakteryjne i antyseptyczne właściwości do leczenia
zainfekowanych ran, gruźlicy, malarii, infekcji dróg moczowych, kiły i
rzeżączki.
W Azji od dawna wiadomo, że mangostan posiada niezwykle silne
właściwości przeciwzapalne. Donoszono także o jego skuteczności w
leczeniu wyprysków i innych nadmiernie rogowaciejących stanach
skóry.
Na Karaibach herbata z mangostanu, znana jako "woda kreolska",
jest używana jako lek tonizujący na zmęczenie i złe samopoczucie -
powszechne dolegliwości, które dotykają milionów osób na całym świecie.
Brazylijczycy używają podobnej herbaty jako czynnik
przeciwrobaczy i wspomagający trawienie.
W Wenezueli, pasożytnicze infekcje skóry są
leczone gorącymi okładami z owocu, podczas gdy Filipińczycy stosują
ekstrakt z owocu do łagodzenia gorączki oraz leczenia
pleśniawek, biegunki, czerwonki i chorób układu moczowego.
Podsumowując, mangostan często jest stosowany w medycynie ludowej -
może więc dołączyć do dość długiej listy roślin, które można uważać za
obiecujące źródło nowych leków.
Ksantony w mangostanie:
1,3,6,7 - czterohydroksyksanton
2,4,5 - trihydroksy-1-metoksyksanton
1,2,3,4,5,8 - tetraoxygenated xanthone
3-methylbut-2-enyl xanthone garcinon A, B, C, D, E
gartanina
8-deoksygartanina
5,9 - dwuhydroksy - 2,2 -dwumetylo - 8 - metoksy - 7
kalabaksanton
demetylokalabaksanton
1-izomangostyna
3-izomangostyna
uwodniona 1-izomangostyna
BR-ksanton-A
2,3,4,6-pięciohydroksybenzofenon (malakuryna)
alfa mangostyna
beta mangostyna
gamma mangostyna
mangostanol
garcimangoson A, B, C
ksantyny mangostenonu A
To, co jest niezwykłe, to fakt, że mangostan - nie tylko wewnętrzny
miąższ, ale cały owoc - jest jednym z najlepiej poznanych źródeł tych
korzystnych ksantonów. Skórka mangostanu jest szczególnie bogata w
ksantony, które reprezentują następną generację silnych fitoskładników;
fitoskładników, które zmienią przyszłość suplementów diety.
Dr Morton donosi, że "skórka częściowo dojrzałych owoców
dostarcza polihydroksyksantonową pochodną określaną mangostyną (również
beta-mango-styną). W pełni dojrzałe owoce zawierają ksantony, gartaninę,
8-dezoksygartaninę i normangostynę."
Według bibliografii stron internetowych: "W przyrodzie istnieje
ponad 200 ksantonów. Każdy ksanton może mieć specyficzny wpływ na
organizm. Niezwykłe w mangostanie jest to, że w skórce zidentyfikowano
ponad 40 ksantonów, czyniąc go jednym z najbardziej bogatych w ksantony
źródeł na świecie. Tylko sześć z ksantonów przestudiowano dogłębnie. Nie
zdajemy sobie do końca sprawy, dlaczego mangostan działa na tak rozmaite
stany fizyczne, wiemy jednak, że jest to związane z potężnym bogactwem
ksantonów. Każdy ksanton posiada swój własny mechanizm działania, a kiedy
występują razem, działają synergicznie, wspierając zdrowie całego
organizmu."
Niewątpliwą prawdą jest, że w mangostanie znajduje się wiele ksantonów.
W rzeczywistości, według the Merck Indem (11 edycja, str.
5613), pierwszą naukowo określoną substancją pochodzącą z mangostanu, był
ksanton mangostyna. Został wyizolowany przez niemieckiego lekarza
nazywanego Schmid w 1855 r.
W 1979 r. odkryto, że mangostyna posiada przeciwzapalne i przeciwwrzodowe właściwości u szczurów (Shankaranarayan 1979).
Chociaż ksantony mangostanu są znane od prawie 150 lat, wciąż w
PubMed znajduje się tylko 19 artykułów dotyczących tych ksantonów, żaden z
nich nie mówi o zastosowaniu ksantonów w leczeniu ludzkich chorób.
Lecz bądźmy szczerzy!
Szkolna medycyna jest zwykle bardzo konserwatywna pod
względem klinicznego testowania substancji, jeszcze nie zadeklarowanych
jako oficjalne leki.
Jednak ksantony to nie jedyne aktywne substancje w mangostanie.
Polifenole i katechiny, silne antyoksydanty i czynniki przeciwnowotworowe, również są obecne w znaczących ilościach.
Inne kluczowe składniki - polisacharydy są odpowiedzialne za przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze właściwości owocu.
Na koniec, w owocu można również odnaleźć potas, wapń,
fosfor, żelazo, witaminy B1, B2, B6 i C.
Bardziej kompletną listę składników podano w zawierającej dużo informacji Fitochemicznej i Etnobotanicznej Bazie Danych
etnobotanika doktora
Jamesa Duke (Duke 2004).
Dr James Duke, który przeszedł na emeryturę w 1995 r., jest
prawdopodobnie głównym amerykańskim etnobotanikiem. Przez 35 lat pracował
dla the USDA i the University of Maryland. Jest płodnym pisarzem i
kontynuuje pisanie nawet na emeryturze. Przez lata uczestniczył w radach
naukowych licznych korporacji, jak również intensywnie udzielał
konsultacji wielorakim korporacjom w przemyśle zielarskim.
W gruncie rzeczy, dr Duke poddał analizie chemicznej szeroką gamę
naturalnych produktów, stosowanych jako suplementy. W oparciu o chemiczne
składniki, sporządził listę znanych mechanizmów działania tych substancji.
Lista ta stanowi przewodnik dla innych naukowców, którzy mogliby zająć się
dalszymi badaniami naukowymi, dotyczącymi potencjalnych korzyści
zdrowotnych różnych roślin.
Dr Duke, opierając się na swoich lub innych naukowców badaniach, spisał
oczekiwane korzyści zdrowotne składników owocu mangostanu, podając również
ich dzienne dawki. Pełna lista korzyści jest niewyobrażalna - zawiera 138 oddzielnych właściwości. Oto liczne, korzystne działania,
zaobserwowane przez większość osób spożywających mangostan:
antylipemiczne (obniża LDL)
antyhypertensyjne (obniża ciśnienie tętnicze)
zapobiegające miażdżycy
kardioprotekcyjne (chroni mięsień sercowy)
hipoglikemiczne (obniżający poziom cukru we krwi)
zmniejszające otyłość (naturalna utrata masy ciała)
działanie przeciw parkinsonizmowi i chorobie Alzheimera, korzystny w
innych postaciach otępienia
przeciwdepresyjne, przciwlękowe, w tej samej kategorii botanicznej jak
dziurawiec
przeciwgrzybicze
przeciwbakteryjne
przeciwwirusowe, stosowane do leczenia zapaleń skóry, zakażeń ran,
grzybicy wywołanej przez dematofity, trądzika
przeciwzapalne
przeciwgorączkowe
immunostymulujące
przeciwbiegunkowe
zapobiegające jaskrze i zaćmie
przeciwnowotworowe
zapobiegające starzeniu się
Osoby zainteresowane mogą skonsultować bazę danych bezpośrednio na
www.ars-grin.gov/cgi-bin/duke/farmacy2.pl
Mangostan
a wartości ORAC
ORAC (zdolność absorpcji rodników tlenowych) - to miara
antyoksydacyjnych wartości substancji.
Wartości ORAC dla większości owoców i warzyw zostały określone przez standardowe laboratoria i opublikowane w naukowych czasopismach. Według referencji pewnych stron internetowych, mangostan posiada ORAC od 17000 do 24000!
Dla porównania - wartość ORAC 100 gram suszonych śliwek
wynosi 5770. Dotychczas suszone śliwki miały opinię prawdziwego mistrza
ORAC.
Według doktora Ronalda Priori z The US Departament of Agriculture Research
Service w Tufts University, Boston, Massachusetts:
"zwiększając spożycie owoców i warzyw, szczególnie
tych o wysokiej wartości ORAC, można znacząco podnieść poziom
antyoksydantów nawet o 15 - 20%".
Rzeczywista
kontrola
Dr J. Frederic Templeman, rodzinny terapeuta z Georgia, autor
niedużej książki o mangostanie, wspomina o 44 naukowych publikacjach na
ten temat, lecz istnieje dokładnie 29 artykułów na temat Garcinia
mangostana w PubMed, Amerykańskiej Narodowej Bibliotece Medycznych Bazy
Danych zawierającej czternaście milionów cytatów. W sumie cztery z
tych badań odnosi się do raka.
W jednym badaniu in vitro wykazano, że obecny w mangostanie ksanton zabija komórki rakowe tak skutecznie, jak wiele leków chemioterapeutycznych.
Wydaje się również (na podstawie ograniczonych danych), że
składniki występujące w znacznych ilościach w mangostanie mogą hamować
szkodliwe enzymy COX1 i COX2 oraz mogą również wywoływać zaprogramowaną
śmierć komórki (apoptozę) w nieprawidłowych komórkach (Ho 2002). A zatem,
mangostan dołączył do dosyć długiej listy składników naturalnego
pochodzenia, które potencjalnie mogą wykazywać pewną aktywność
przeciwnowotworową.
Jak dotychczas - te 29 artykułów nie stanowi bogactwa danych. Na przykład,
na liści PubMed znajduje się ponad 230 artykułów na temat witaminy C i
raka, z których 125 odsyła do prób klinicznych. Podobna liczba badań
istnieje na temat witaminy E i raka. 835 badań o melatoninie i raku, i
naprawdę imponująca 16000 o polisacharydach i raku, włączając 536
klinicznych prób i 277 randomizowanych kontrolowanych badań (RCTs).
Jednak, musimy być sprawiedliwi. W zachodnim świecie, mangostan został
wprowadzony dopiero niedawno, zatem nie może rywalizować z takimi
nestorami jak witamina C lub E.
Do niedawna niewiele informacji naukowych dotyczących ksantonów było
dostępnych w środowisku medycznym. Wiele badań klinicznych dotyczących
tych substancji przeprowadzono od początku do końca na uniwersytetach i w
ośrodkach badawczych w Azji. Dopiero ostatnio zaczęły one zwracać
uwagę zachodnich naukowców.
Składniki odkryte w roślinach od dawna cieszą się dużym
zainteresowaniem badaczy nad rakiem. Nigdy nie wolno nam zapomnieć, że
około jedna piąta wszystkich czynników chemioterapeutycznych - włączając
winkrystynę, winblatynę, etopozyd, tenipozyd i taksol - ostatecznie
pochodzi ze źródeł roślinnych. Wielu z nich zajęło dużo czasu, by przejść
przez procesy regulacyjne, ponieważ trudno jest zdobyć fundusze na poważne
badania w zakresie medycyny botanicznej.
Bez przesady możemy stwierdzić, że naturalnie przygotowane soki owocowe są
źródłem zdrowia, lecz stan zdrowia można zachować łącząc wiele czynników,
zarówno dziedzicznych, jak i środowiskowych.
INNE
ORGANICZNE JAGODY - SKŁADNIKI ZENTHONIC
ZenThonic to opatentowana mieszanka owocowa, zawierająca wysuszone w
niskiej temperaturze w tzw. procesie liofilizacji koncentraty soków z
borówki, żurawiny, jabłka, wiśni i gruszki, malin, truskawek. Jest to
pełen mocy koncentrat odżywczy.
Jagody to jedne z najbogatszych, naturalnych źródeł antyoksydantów.
Uprawiane w sposób naturalny borówki, truskawki, maliny i jeżyny -
składniki Zenthonic - zawierają silne, zwalczające choroby fitoskładniki
takie jak
kwas elagowy,
kwercetynę, witaminę C i antocyjaniny. Jagody są również bogate w błonnik.
Tak jak kiedyś cebula i jabłka, tak obecnie wiele gatunków jagód są
cenione jako dobre źródło flawonoidu - kwercetyny.
Flawonoidy są potężnymi, rozpuszczalnymi w wodzie
składnikami, nie wytwarzanymi przez organizm. Służą do zwalczania
oksydacji - procesu, w którym gromadzone są uszkadzające komórkę wolne
rodniki.
Kwercetyna jest dobrze znana jako substancja zapobiegająca
utlenianiu cholesterolu, tym samym zmniejsza ryzyko miażdżycy i
ostatecznie chorób serca. Wykazano, że jej antyoksydacyjna siła
poprawia wzrok i zapobiega zaćmie.
Według wyników stosunkowo niedawno przeprowadzonego badania,
opublikowanych w The European Journal of Clinical Nutrition, u 20
mężczyzn, którym przez osiem tygodni codziennie dodawano do diety 100 g
czarnej porzeczki, borówki i czarnej borówki, poziom kwercetyny we krwi
zwiększył się od 32 do 51 % w porównaniu z grupą kontrolną 20 mężczyzn,
którzy pozostawali na zwykłej diecie.
Do chwili obecnej wydaje się, że najlepiej poznanym jagodowym źródłem
kwercetyny są żurawina, borówka i czarna porzeczka. Ponieważ gotowanie
i nieumiejętne mrożenie soków z jagód może niszczyć wiele antyoksydantów,
najlepsze jest jedzenie ich w świeżej postaci, najbardziej bogatej w
składniki odżywcze.
OWOCE
O WYSOKIM WSKAŹNIKU ORAC
Naturalna ochrona komórkowa
Badania wykazały, że wiele chorób degeneracyjnych jest bezpośrednim
efektem uszkodzenia wolnorodnikowego w organizmie. Uważa się, że wolne
rodniki są głównym elementem w progresji starzenia i chorób. Łatwo można
uniknąć destrukcji zdrowych komórek poprzez dodanie do swojej codziennej
diety substancji antyoksydacyjnych.
W dzisiejszym, szybko kroczącym świecie praktycznie niemożliwe jest
uzyskanie takiego stężenia składników odżywczych, które pokrywa dzienne
zapotrzebowanie organizmu na te substancje. Produkt ZenThonic,
złożony z Garcinia mangostana i opatentowanej mieszanki
owoców jest suplementem diety, który może pomóc nam osiągnąć stan
pełnego zdrowia na poziomie komórkowym.
W Uniwersytecie Tufts w Bostonie są prowadzone testy zwane ORAC (Oxygen
Radical Absorbance Capacity - zdolność absorpcji rodników tlenowych),
które mierzą in vitro zdolność żywności, osocza krwi i właściwie każdej
substancji do neutralizowania wolnych rodników tlenowych. Badania w the
Jean Mayer USDA Human Nutrition Research Center on Aging w Uniwersytecie
Tufts w Bostonie sugerują, że spożycie owoców i warzyw z wysoką wartością
ORAC może spowolnić proces starzenia zarówno w organizmie, jak i mózgu.
Początkowe dowody wskazują, że ta aktywność antyoksydacyjna przekłada się
na zwierzęta, chroniąc komórki i ich składniki przed uszkodzeniem
oksydacyjnym. Dostarczanie dużej ilości żywności o wysokiej aktywności
ORAC, takiej jak szpinak, truskawki i borówki, znacznie zwiększa siłę
antyoksydacyjną ludzkiej krwi, zapobiega utracie długoterminowej pamięci i
zdolności uczenia się u szczurów w średnim wieku, utrzymuje zdolność
komórek mózgowych szczurów w średnim wieku do odpowiedzi na chemiczne
bodźce oraz chroni naczynia przed uszkodzeniem oksydacyjnym.
Wartości ORAC owoców i warzyw obejmują tak szeroki zakres, że zjadając
tylko te o najniższych wartościach, można osiągnąć wartość ORAC rzędu 1300
jednostek. Lub, jedząc siedem rodzajów owoców z wysokimi wartościami ORAC,
całkowita pojemność ORAC może sięgnąć 6000 jednostek ORAC. Np., sama jedna
filiżanka borówek dostarcza 3200 jednostek ORAC. Na podstawie
dotychczasowych dowodów, eksperci w USDA i Tufts University sugerują, że
należy zwiększyć dzienne spożycie od 3000 do 5000 jednostek ORAC, by mieć
znaczący wpływ na pojemność antyoksydacyjną osocza i tkanek.
Według naukowców z The Center of Aging w Tufts suszone śliwki mogą
stanowić ważną obronę przed procesem starzenia się i związanymi z nim
chorobami, Ich antyoksydacyjne wartości ORAC wyniosły 5770. A, jak
cytowano wcześniej - mangostan ma wartość ORAC 17000 - 24000.
Potrzebne są badania epidemiologiczne i kliniczne, jak również dane
empiryczne, żeby potwierdzić prawdziwe korzyści tych niezwykłych wyników
ORAC.
Połączenie owoców (naturalnych antyoksydantów) w Zenthonic ma silne
właściwości wzmacniające. Wspomniane wcześniej wyniki obszernej
analizy ORAC (Zdolność Absorpcji Rodników Tlenowych) przeprowadzonej w
Uniwersytecie Tufts w Bostonie wykazują na silne właściwości tych
ekstraktów owocowych, chroniące komórki i ich składniki przed uszkodzeniem
oksydacyjnym. Wykazano również, że pomagają zwolnić procesy związane ze
starzeniem się całego organizmu, szczególnie mózgu.
Odkryto, że żywność z
wysokim ORAC:
- podnosi pojemność antyoksydacyjną ludzkiej krwi o 10 - 25% opóźniając
procesy starzenia się organizmu,
- pomaga zwiększyć zdolność uczenia się
- i zapobiega utracie
długoterminowej pamięci.
Właściwości pojedynczych składników owocowych
Ekstrakt z jabłka: zawiera wysoko biodostępne polifenolowe
antyoksydanty, które mogą odgrywać kluczową rolę w zwalnianiu procesów
degeneracyjnych, związanych ze starzeniem, jak również phloridzin, który
pomaga w zarządzaniu poziomem cukru.
Ekstrakt z borówki: badania wykazały, że antyoksydanty w borówkach
pomagają zmniejszyć absorpcję glukozy w jelitach, zwiększają metabolizm
glukozy, zapobiegają wahaniom cukru we krwi, zmniejszają poziom
cholesterolu, zwalczają wolne rodniki i pomagają w profilaktyce chorób
degeneracyjnych. Silne antyoksydanty, włączając odkryte w borówkach kwasy
chlorogenowy i kawowy , może zwolnić skutki starzenia powiązane z
neurodegeneracją.
Żurawina - od niepamiętnych czasów zakonnice polecały żurawinę jako
lek w infekcjach układu moczowego, chociaż nie posiadały wiedzy na temat
jej głównych składników. Marvan i Nagel udokumentowali, że ekstrakt z
żurawin jest skuteczny, lecz co jeszcze ważniejsze, ujawnili, że
fioletowo-czerwono-niebieskawe barwniki - proantocyjanidyny i flawonole -
są głównymi czynnikami przeciwbakteryjnymi w tym ekstrakcie. Oprócz już
opisanych mechanizmów, bioflawonoidy są częściowo metabolizowane w
przewodzie pokarmowym do pewnych kwasów organicznych takich jak kwas
fenylooctowy i fenylopropionowy, które wykazują aktywność
przeciwbakteryjną przeciw szerokiej gamie różnych mikroorganizmów. Podobne
efekty dostrzeżono w różnej klasie metabolitów flawonoidowych:
fenylo-gamma-walerolaktonach.
Ekstrakt z grejpfruta - wykorzystujący cały owoc, skórkę i nasiona,
zawiera silne antyoksydanty, m. in. proantocyjanidyny.
Wyciąg z malin - obfity w witaminę C, błonnik i kwas elagowy - naturalnie
występujący fenol, który pomaga neutralizować substancje wywołujące guzy,
zmniejsza wady wrodzone, sprzyja gojeniu się ran i zapobiega chorobom
serca.
Kwas elagowy jest zagęszczonym dimerowym produktem kwasu
galusowego (kwas 3,4,5 - trzyhydroksybenzoesowy), obecnym w owocach,
zwłaszcza w malinach. Chroni DNA przed strukturalną degradacją i nasila
aktywność komórek wątrobowych, neutralizujących karcinogeny. Kwas elagowy
indukuje enzymy wątrobowe II fazy odtruwania komórkowego (np.
glukuronylotransferazę, transferazę glutationową, sulfotransferazę,
acetylotransferazę, metylotransferazę), które neutralizują aktywne
karcinogeny. Udowodniono, że kwas elagowy łączy się z DNA i zapobiega jego
strukturalnej degradacji pod wpływem czynników mutagennych. W ten sposób,
zapobiegając ich transformacji do kancerogenów na poziomie cytochromu P450
- kwas elagowy chroni struktury DNA przed uszkodzeniem i nasila funkcje
naprawcze niespecyficznych endonukleaz. Ponadto zwiększa aktywność
przeciwnowotworową komórek wątrobowych.
Szczegóły tu>>>
Błonnik - spożycie włókna pokarmowego z takich źródeł jak
odpowiednio przygotowane nasiona, warzywa strączkowe, ziarna i owoce jest
niezmierne ważne. Dr Dennis Burkitt był pierwszą osobą, która
doniosła o ważności spożywania odpowiednich ilości włókna pokarmowego. W
czasie jego podróży dookoła świata, dr Burkitt odkrył, że tubylcy, którzy
spożywają wysokie ilości błonnika od 35 do 75 g dziennie, nie chorowali na
wiele współczesnych chorób, włączając zaparcia, hemoroidy, zespół jelita
nadwrażliwego, choroby serca, zapalenia i inne. Więcej z tej historii
tutaj >>>
Podsumowanie
ZenThonic zawiera ekstrakty owoców, które:
- pomagają zwalczać wolne rodniki w organizmie
- mogą spowalniać procesy związane ze starzeniem
- pomagają chronić przed uszkodzeniem oksydacyjnym
- zwiększają biodostępność substancji odżywczych
KONKLUZJA
Pamiętaj, organizm ma naturalną tendencję do ochrony przed chorobami i
zachowania zdrowia. Ta naturalna wewnętrzna stabilność nazywana jest
"homeostazą". Jej zaburzenie może doprowadzić do powstania choroby. W
poszukiwaniu dobrego stanu zdrowia warto więc skorzystać z pomocy metod,
potwierdzonych naukowo.
Biologicznie aktywna żywność i biologicznie aktywne suplementy -
takie jak ZenThonic,
Ocean 21,
Polinesian Noni Juice,
Nopalin,
Rhodiolin,
Green Care,
Spirulina Max ,
Liquid Chlorophyll i inne, łącznie z urządzeniem
BioHarmonex - zostały stworzone po to, by poprawić
bioinformatykę organizmu, przywracając w ten sposób jego homeostazę i
skuteczność określonych procesów biologicznych. Jeśli procesy biologiczne
są bardziej skuteczne, wtedy prawdopodobnie organizm będzie w stanie
zachować zdrowie, ochronić się przed chorobami i przedwczesnym starzeniem.
Tłumaczenie:
Lek. med. Małgorzata Miktus
ZAWARTOŚĆ: 946 ml
KOD: FL0132
SPOSÓB UŻYCIA:
Dorośli - przyjmować profilaktycznie od 2 do 6 łyżek dziennie między posiłkami.
Dzieci - przyjmować profilaktycznie 2-6 łyżeczek dziennie między
posiłkami.
Wstrząsnąć przed użyciem. Po otwarciu przechowywać w lodówce.
SKŁAD: Koncentraty soków z mangostanu właściwego, czerwonych winogron, truskawek, żurawiny wielkoowocowej, malin, wiśni, jabłek, gruszek, borówki amerykańskiej, przecier gruszkowy.
PDF. Mangostan - co piszą lekarze >>
90 - dniowy plan. Jak skutecznie stosować ZenThonic? >>